Rotele należą do odmian obiektów hotelarskich. Najprościej byłoby je określić jako „toczący się hotel”, czyli hostel na kółkach. Jego nazwa związana z angielskim słowem „rolling”. Wygląd rotelów zbliżony jest do autobusowu z wielką przyczepą. W trakcie dnia, gdy się podróżuje, siedzi się w części przedniej jak w prawdziwym autobusie. Znajduje się tam również stół, który można wykorzystać do przygotowania posiłku. Śpi się w przyczepie, w której mieszczą się miejsca noclegowe. Ponadto rotele wyposażone są w łazienkę i kuchnię, by możliwe było mieszkanie w nich. Nie korzysta się z nich w miastach, a raczej podczas podróży do terenów mało związanych z cywilizacją. Dzięki nim nie trzeba martwić się brakiem noclegowni i złymi warunkami pogodowymi. Dzięki rotelowi można wyruszyć w dowolne miejsc, nie obawiając się nieznalezienia hostelu czy schroniska. Zmniejsza to również koszty, które w innym przypadku trzeba by rozłożyć na zakwaterowanie i podróżowanie osobno. Można w ten sposób zwiedzać całe kraje i kontynenty – autokar zawiezie w każde miejsce, w tym do centrum. Rotele są bardzo popularne na Zachodzie, w Polsce jak każda nowość, wzbudzają obawy przed nowością. Pierwszą wycieczką odbytą tym sposobem był przejazd z Krakowa do najważniejszych stolic europejskich. Wycieczka zakończyła się w stolicy Małopolski. Jej cena była bardzo niska – do czterdziestu pięciu euro na osobę. Odbyła się ona 2007 roku. Być może przykład krakowian zachęci Polaków do korzystania z nowych form transportu i zakwaterowania. Kluczem do sukcesu jak zawsze okaże się cena.